W ramach cyklu "To trzeba zobaczyć" szykujemy dziś dla Was do polecenia kolejny genialny film.
Wcześniej mieliście okazję poznać nasze subiektywne zdanie i obiektywną zachętę do obejrzenia:
To trzeba zobaczyć! (odc.1): Jak to się robi
To trzeba zobaczyć! (odc. 2): Wniebowzięci
i całkiem niedawno:
To trzeba zobaczyć! (odc. 3): Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy
Tak się składa, że w odcinku 4 naszego cyklu znowu polecimy Wam komedię – no bo, po pierwsze, kto się ma za nas śmiać, a po drugie, udowodniono naukowo, że śmiech przedłuża życie, a że przed ekipą "Ikon srebrnego ekranu" jeszcze wiele tygodni pracy, to zależy nam, żebyście wszyscy wraz z nami w doskonałej formie doczekali premiery.
Jesteśmy ciekawi, czy zgadniecie, o jakiej komedii Wam tym razem napiszemy...
No więc zagadka wygląda następująco: w tytule którego filmu większość ludzi wstawia słowo "pamiętnik", "brudnopis" albo "czystopis", a nigdy nie chodzi o żaden z nich?
środa, 11 czerwca 2014
niedziela, 8 czerwca 2014
Podróż w czasie na jedno popołudnie
Drodzy Nasi Czytelnicy!
Praca pracą, ale odpoczywać czasem też trzeba. Wczoraj, dzięki uprzejmości aktora Andrzeja Fogla, mogliśmy wybrać się do łódzkiego Teatru Muzycznego na widowisko muzyczne "Powróćmy jak za dawnych lat", w którym Fogiel gra oficera Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Jadąc na miejsce myśleliśmy, że skoro w centralnej Polsce pogoda jest doskonała, to pewnie rzesze łodzian i mieszkańców okolicznych miast i miasteczek wykupują cały zapas węgla na grilla ze wszystkich okolicznych sklepów i stacji benzynowych – a w Teatrze Muzycznym będzie pusto...
Jak bardzo się myliliśmy! Parking pękał w szwach, już nie mówiąc o widowni:
Sylwetkę Andrzeja Fogla przybliżaliśmy Wam już wcześniej pisząc o nim, jego ojcu Aleksandrze Foglu i wuju Mieczysławie Foggu, a przede wszystkim pokazując Wam niesamowite zdjęcia z ich rodzinnego archiwum:
Z archiwum zdjęciowego rodziny Foglów
Oraz rozmawiając z nim temat współpracy jego ojca z kontrowersyjnym Markiem Hłaską:
Brytyjska klęska pod Hłaską
Wczoraj wraz z Andrzejem Foglem i innymi aktorami przenieśliśmy się w czasie do pierwszych dekad XX wieku w Warszawie... Słysząc takie szlagiery, jak Ada, to nie wypada, Każdemu wolno kochać, Sex appeal…, Ta ostatnia niedziela i widząc wszystkich wykonawców w bardzo starannie dobranych strojach z epoki łatwo zapomnieć, że jest się w upalnej Łodzi, a prace nad kolejnymi planami "Ikon srebrnego ekranu" nabierają takiego tempa, że weekendy już dawno przestały oznaczać czas wolny.
Ale nie narzekajmy! Następne przedstawienie grają dziś wczesnym wieczorem i widownia też na 101% będzie pękać w szwach. Kolejne widowiska planowane są na jesień 2014 i bardzo gorąco zachęcamy Was do kupienia biletów – co może nie być łatwe patrząc na liczbę osób na sali. Na pewno nie warto zwlekać z tym na ostatnią chwilę.
Wczorajsze widowisko "Powróćmy jak za dawnych lat" skończyło się owacją na stojąco i trzema bisami:
Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie Teatru Muzycznego w Łodzi:
"Powróćmy jak za dawnych lat" w łódzkim Teatrze Muzycznym
A na zachętę mamy dla Was jeszcze kilkanaście (na szczęście lepszej jakości) zdjęć:
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
Praca pracą, ale odpoczywać czasem też trzeba. Wczoraj, dzięki uprzejmości aktora Andrzeja Fogla, mogliśmy wybrać się do łódzkiego Teatru Muzycznego na widowisko muzyczne "Powróćmy jak za dawnych lat", w którym Fogiel gra oficera Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Jadąc na miejsce myśleliśmy, że skoro w centralnej Polsce pogoda jest doskonała, to pewnie rzesze łodzian i mieszkańców okolicznych miast i miasteczek wykupują cały zapas węgla na grilla ze wszystkich okolicznych sklepów i stacji benzynowych – a w Teatrze Muzycznym będzie pusto...
Jak bardzo się myliliśmy! Parking pękał w szwach, już nie mówiąc o widowni:
![]() |
| Kilka minut przed rozpoczęciem... Zdjęcie jest nieostre, bo robiliśmy je ukradkiem |
Z archiwum zdjęciowego rodziny Foglów
Oraz rozmawiając z nim temat współpracy jego ojca z kontrowersyjnym Markiem Hłaską:
Brytyjska klęska pod Hłaską
Wczoraj wraz z Andrzejem Foglem i innymi aktorami przenieśliśmy się w czasie do pierwszych dekad XX wieku w Warszawie... Słysząc takie szlagiery, jak Ada, to nie wypada, Każdemu wolno kochać, Sex appeal…, Ta ostatnia niedziela i widząc wszystkich wykonawców w bardzo starannie dobranych strojach z epoki łatwo zapomnieć, że jest się w upalnej Łodzi, a prace nad kolejnymi planami "Ikon srebrnego ekranu" nabierają takiego tempa, że weekendy już dawno przestały oznaczać czas wolny.
Ale nie narzekajmy! Następne przedstawienie grają dziś wczesnym wieczorem i widownia też na 101% będzie pękać w szwach. Kolejne widowiska planowane są na jesień 2014 i bardzo gorąco zachęcamy Was do kupienia biletów – co może nie być łatwe patrząc na liczbę osób na sali. Na pewno nie warto zwlekać z tym na ostatnią chwilę.
Wczorajsze widowisko "Powróćmy jak za dawnych lat" skończyło się owacją na stojąco i trzema bisami:
![]() |
| Owacja na stojąco |
"Powróćmy jak za dawnych lat" w łódzkim Teatrze Muzycznym
A na zachętę mamy dla Was jeszcze kilkanaście (na szczęście lepszej jakości) zdjęć:
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
sobota, 31 maja 2014
Making of, czyli z planu "Ikon srebrnego ekranu": Koniak
![]() |
| rys. Daniel Baum |
Pozostaniemy w temacie marzeń, ale trochę innych niż te ogólne, życiowe, o których w poprzednim krótkim filmie opowiadał nam Stanisław Mikulski. Pozostaniemy też częściowo w tematyce przyjęć, a właściwie ich prawie nieodłącznego elementu – alkoholu.
Popularność ma swoje cienie i blaski, ale skupmy się tym razem na blaskach. Stanisław Mikulski w kolejnym krótkim filmie z cyklu Making of z planu "Ikon srebrnego ekranu" zdradza treść pewnego listu od fanki i opowiada o propozycji, jaką mu w tym liście złożyła...
Był wtedy u szczytu popularności i oczywiście dostawał mnóstwo takich listów, ale ten widocznie zapadł mu w pamięć...
A czy Wy kiedykolwiek marzyliście o randce z gwiazdą filmową?
A może chodzi Wam po głowie któryś/któraś ze współczesnych aktorów/aktorek?
U nas w Studiu Filmowym Hybrys żeńska część zespołu wzdycha do młodego Marka Perepeczki i Zbyszka Cybulskiego, a męska część do Teresy Iżewskiej i Igi Cembrzyńskiej...
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
czwartek, 29 maja 2014
To trzeba zobaczyć! (odc. 3): Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy
![]() |
| rys. Daniel Baum |
Polacy są bardzo towarzyskim narodem. Chętnie spędzamy czas na mniej lub bardziej formalnych przyjęciach, bez względu na to, czy jest to impreza firmowa, grill, wesele, imieniny, czy pierwszy dzień wiosny. No właśnie – impreza firmowa... Choć współcześnie pewnie zdarzają się imprezy firmowe, na których jada się sushi i popija je drogim trunkiem rozmawiając o wizji firmy, notowaniach giełdowych i najlepszych miejscach do gry w golfa, to głęboko w ludzkiej (nie tylko polskiej) naturze leży odwieczne przekonanie, że „trzeba się razem napić”.
I w tym tonie zakrapianych
alkoholem przyjęć przechodzimy dziś do kolejnego filmu w ramach naszego cyklu
„To trzeba zobaczyć!”, który gorąco Wam polecamy. To „Przyjęcie na dziesięć
osób plus trzy” z 1973 r. w reżyserii Jerzego Gruzy z plejadą polskich gwiazd
kina PRL: Janem Himilsbachem, Zdzisławem Maklakiewiczem, Leonem Niemczykiem,
Olgierdem Łukaszewiczem.
![]() |
| Przyjęcie na dziesięć osób (plus trzech nie widać) |
Dwóch pierwszych gwiazdorów,
Himilsbacha i Maklakiewicza, mogliście zobaczyć już w dwóch wcześniej
polecanych przez nas filmach:
„Przyjęcie na dziesięć osób plus
trzy”, niczym lewy albo prawy sierpowy, wali prosto w oczy paradoksami
polskiego PRL-u, z których część chyba nie do końca jeszcze przeminęła. Panowie
popijający piwo pod budką zabijają w ten sposób nadmiar czasu spowodowany
bezrobociem.
![]() |
| Sprzedawczyni z kiosku z piwem |
![]() |
| Kolejka po piwo |
![]() |
| Wszyscy się znają |
Karolak (w tej roli Maklakiewicz), który utrzymuje się z pieniędzy
matki, zdaje się lubić ten sport, ale jego sielankę przerywa milicyjny nakaz
stawienia się w pośredniaku. Tam też pojawia się kierownik fabryki, który
pilnie szuka dziesięciu chłopa do ciężkiej fizycznej pracy.
![]() |
| Karolak z matką |
![]() |
| Karolak szykuje się do wizyty w pośredniaku |
![]() |
| Leon Niemczyk w roli kierownika |
![]() |
| Leon Niemczyk w roli kierownika |
Z oporami, ale jednak znajduje
chętnych. Na miejscu okazuje się niestety, że nie dość, że robota jest bardzo
niewdzięczna, to do tego słabo płatna, więc wszystkim, którzy wcześniej byli
chętni albo załapali się przypadkiem, rzedną miny. Gdy chcą już zrezygnować,
kierownik wraz z przewodniczącym rady zakładowej wpadają na prosty (i jak się
okazuje, genialny) pomysł, który ma ich zmotywować – na koniec pracy
zorganizują dla nich przyjęcie...
Jak to przyjęcie wyglądało i czym
się skończyło? Ci z Was, którzy ten film widzieli, już wiedzą, ale tym, którzy
jeszcze nie widzieli, powiemy tylko jedno: to trzeba zobaczyć!
![]() |
| Przyjęcie na koniec pracy |
Czy ktoś z Was kiedyś słyszał o
takich rautach, jak ten z komedii „Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy”?
Różnią się czymś od współczesnych imprez firmowych? Nie pytamy o te z sushi i
grą w golfa, bo i tak na takich nie bywamy, ale jeśli macie takie
doświadczenia, to też się chętnie dowiemy. Może się okazać, że wcale tak bardzo
się nie różnią od przyjęcia na dziesięć osób. Plus trzy, oczywiście ;)
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
środa, 28 maja 2014
Making of, czyli z planu "Ikon srebrnego ekranu": Marzenia
![]() |
| rys. Daniel Baum |
Kolejny Making of "Ikon srebrnego ekranu" z Mikulskim, tym razem z samych początków pracy nad naszym filmem dokumentalnym, czyli z 2012 roku. To były jedne z pierwszych zdjęć i rozmów w mazurskiej posiadłości aktora.
W tym materiale Mikulski opowiada o swoich marzeniach i o tym, czego z perspektywy kilku dekad wielkiej, międzynarodowej kariery żałuje...
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
piątek, 16 maja 2014
Making of, czyli z planu "Ikon srebrnego ekranu": Polany
![]() |
| rys. Daniel Baum |
Dzisiaj materiał ze Stanisławem Mikulskim o enigmatycznym tytule "Polany"...
Zdjęcia zrealizowano w mazurskiej posiadłości aktora, a w kolejnych materiałach będziecie mieli okazję zobaczyć jeszcze więcej urokliwych zakątków tego miejsca:
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
niedziela, 11 maja 2014
To trzeba zobaczyć! (odc. 2): Wniebowzięci
![]() |
| To trzeba zobaczyć! "Wniebowzięci", rys. Daniel Baum |
Co zrobilibyście z wygraną w
totolotku?
Znowu wracamy do jednego z
ulubionych duetów kina PRL-u, czyli Zdzisława Maklakiewicza i Jana Himilsbacha! „Wniebowzięci” to jedna z lepszych
komedii Andrzeja Kondratiuka z Maklakiewiczem i Himilsbachem w rolach głównych.
Nie jest to jednak typowa komedia, w trakcie której widz tylko się śmieje –
oprócz specyficznego (a jakże!) humoru znajdziemy tu sporo tematów do
przemyśleń: prawdziwa wartość pieniędzy, przyjaźń, marzenia i ich zderzenie z
możliwościami, ehh, jednym słowem, sens życia. Ale na szczęście w krzywym
zwierciadle, w którym Maklakiewicz i Himilsbach przeglądają się po wygraniu
okrągłej sumki w totolotku...
Obaj są mężczyznami, którymi w życiu
więcej się nie udało niż udało, więc chcąc sobie te deficyty zrekompensować,
wyruszają w pierwszą w życiu podróż samolotem. (Nie)znośna lekkość bytu, którą dzięki
LOT-owi osiągają na pułapie kilku tysięcy metrów, sprawia, że w iście
koncertowy sposób trwonią całą wygraną na kolejne wycieczki po nieboskłonie.
![]() |
| (Nie)znośna lekkość bytu |
![]() |
| Kolejny lot "Wniebowziętych" |
Każdy lubi różnorodność i chce
zaznać odrobiny luksusu. Ba, większość z nas przy okazji różnych kumulacji
fantazjowała o tym, co można zrobić z 2 lub 20 milionami złotych. „Wniebowzięci”
pokazują jednak, że gwarancją dobrego samopoczucia nie jest pogoń za pieniędzmi
– bo tych zawsze będzie mało – a pogodzenie się z własnym losem, bez względu na
to, jaki jest.
Ktoś kiedyś powiedział, że
spełniając marzenia tracimy je bezpowrotnie i okazuje się, że większą frajdą
było samo dążenie do tych marzeń, niż korzystanie z tego, co przyszło po ich
spełnieniu, ale z drugiej strony – kto by nie chciał stylowo i z szykiem podjechać
na lotnisko dorożką?
No więc, wracając do pytania, co zrobilibyście z wygraną w totolotku? ;)
![]() |
| Z szykiem i stylem na Okęciu |
Pozdrawiamy!
Studio Filmowe Hybrys
Subskrybuj:
Posty (Atom)










.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


















